Patron

sienkiewicz

Henryk Sienkiewicz - patron naszej szkoły

Życie i twórczość wspaniałego Polaka - opracowanie wykonane przez uczniów klasy III B LO na zajęciach z TECHNOLOGII INFORMACYJNEJ pod kierunkiem mgr Elżbiety Kopras
Pajęczno, 20 października 2006 r.

 


BIOGRAFIA

Henryk Adam Aleksander Pius Oszyk-Sienkiewicz, pseudonim Litwos (1846-1916), polski prozaik, jeden z najpopularniejszych pisarzy XX w. urodził się 5 maja 1846r. w Woli Okrzejskiej w zubożałej rodzinie ziemiańskiej. Urodził się we wsi Wola Okrzejska w ziemi łukowskiej na Podlasiu w zubożałej rodzinie szlacheckiej, pieczętującej się herbem Oszyk, po mieczu wywodzącej się z Tatarów osiadłych na Litwie w XV i XVI wieku.
Rodzicami jego byli Józef Sienkiewicz i Stefania Sienkiewicz z rodziny Cieciszowskich. Wola Okrzejska należała do babki pisarza Felicjany Cieciszowskiej. Został ochrzczony w sąsiedniej miejscowości Okrzeja, w kościele ufundowanym przez prababkę pisarza. Rodzina z czasem wróciła do Grotek, potem przeniosła się do Wygnanowa i Potkanny koło Przytyka, po czym do Grabowców, a następnie do Wężyczyna. Ze względów ekonomicznych w 1855r. rodzina Sienkiewiczów przeniosła się do Warszawy. W 1858r. młody Henryk rozpoczął naukę w stołecznym Gimnazjum Realnym. Nie uzyskiwał wysokich not, najlepiej idą mu przedmioty humanistyczne.
W 1865r., po ukończeniu siódmej klasy, zrezygnował ze zdawania egzaminu dojrzałości i w wyniku trudnej sytuacji materialnej, nie mogąc liczyć na pomoc finansową rodziców, dziewiętnastoletni Sienkiewicz przyjął posadę guwernera w Poświętnem k. Płońska w majątku państwa Weyherów. Przebywał tam od sierpnia 1865r. do czerwca 1866r. Jednocześnie kończył zaocznie ostatnie klasy gimnazjum. Był to przełomowy okres w jego życiu. Podjął pierwsze próby pisarskie, zaczynając pięć powieści, z których ukończył tylko Ofiarę. Pracował tu także nad swoją pierwszą opublikowaną powieścią - "Na marne".
hs2 We wrześniu 1866r. zdał maturę i od października zgodnie z wolą rodziców zdał egzamin na wydział lekarski Szkoły Głównej Warszawskiej. Z czasem zrezygnował i podjął studia prawnicze, by w ostateczności przenieść się na wydział Filologiczno-Historyczny. Zdobył tam gruntowną znajomość literatury i języka staropolskiego. Już jednak w lutym 1867r. przeniósł się na wydział filologiczny. Studiował wśród wielu późniejszych znakomitości. Jego kolegami byli Aleksander Głowacki (Bolesław Prus), Aleksander Świętochowski oraz Władysław Bełza. W 1869r. Szkoła Główna została przekształcona w rosyjski Uniwersytet Cesarski.
W 1867 napisał wierszowany utwór "Sielanka młodości", który został odrzucony przez Tygodnik Ilustrowany. W 1869 debiutował jako dziennikarz. W okresie studiów Sienkiewicz nawiązał współpracę z Przeglądem Tygodniowym, który wydrukował jego recenzję sztuki teatralnej a Tygodnik Ilustrowany rozprawkę historyczno-literacką o Mikołaju Sępie Sarzyńskim. W 1872 roku zerwał jednak tę współpracę i zaczął publikować w konserwatywnej "Niwie" pod pseudonimem Litwos. W tym czasie powstały jego pierwsze nowele.
Jako były student Szkoły Głównej pozostawał pod wpływem ideologii pozytywistycznej, czemu dał wyraz właśnie w nowelach. Współpraca z "Niwą", a później z konserwatywnym "Słowem", to zerwanie z młodzieńczymi uniesieniami. W 1895 roku wypowiadał się już jako konserwatysta: "Co się działo w Warszawie za dobrych pozytywnych czasów, gdy Boga pisało się przez małe b, gdy racjonalizm był synonimem rozumu i gdy nawet ludzie religijni mniej śmiałej natury trzymali się ideału i religii jakoś wstydliwie... Ja z tym nastrojem nie polemizowałem wprost - kręciłem się nawet w tym pozytywistycznym słoneczku sam, ale był mi on jakoś wstrętny, zwłaszcza zaś przeciwny moim artystycznym poczęciom".
W 1871r. Sienkiewicz opuścił uczelnię nie zdając egzaminów końcowych. W latach 1872-1887 pracował jako reporter i felietonista w Gazecie Polskiej. W 1872r. ukazały się w dwóch tomach "Humoreski z teki Worszyły" (1872). W 1873 roku objął w Gazecie Polskiej stały felieton "Bez tytułu", a w roku 1875 cykl "Chwila obecna". Od 1874 roku prowadził dział literacki w Niwie.
W latach 1874-1878 został współwłaścicielem zakupionego za pożyczone pieniądze dwutygodnika Niwa. Wraz z nim pismo prowadzili przyjaciele Julian Ochorowicz i Mścisław Godlewski. Jako recenzent teatralny miał wstęp na salony gdzie poznał m.in. Stanisława Witkiewicza (ojca Witkacego), Józefa Chełmońskiego i Adama Chmielowskiego (późniejszego Brata Alberta).
Od 1875 r. jego życie obfitowało w podróże. Stawały się one jego sposobem bycia i warunkiem twórczości, nawykł bowiem do pisania "w drodze": w pensjonatach i hotelach, a należał do najpracowitszych pisarzy epoki (jego dzieła pod red. J. Krzyżanowskiego w l. 1948-55 ukazały się w 60 t.). Wędrowanie na wielką skalę zaczął w l. 1876-8, gdy na koszt "Gazety Polskiej" odbył podróż do Stanów Zjednoczonych. Przez niemal 3 lata jeździł po Kalifornii (San Francisco, Anheim, Los Angeles), skąd do "Gazety" przesyłał ""Listy z podróży"" i nowele.
W 1889r. ufundował stypendium (z pieniędzy uzyskanych od anonimowego wielbiciela jego twórczości) im. Marii Sienkiewiczowej, z którego korzystali m.in. Maria Konopnicka i Stanisław Wyspiański. Był współzałożycielem Kasy im. Mianowskiego, w latach 1899-1900 prezesem Kasy Literackiej Warszawskiej. Wielokrotnie wspierał swoim autorytetem akcje patriotyczne, np. protestował przeciwko prześladowaniom dzieci polskich we Wrześni w 1901r. (zabór pruski).
W 1903r. jeździł po kraju z odczytami, zbierając pieniądze dla ofiar niedawnej powodzi. W okresie rewolucji 1905r. w odezwach i artykułach domagał się autonomii dla Królestwa Polskiego. W roku 1906 w postępowych gazetach zachodnioeuropejskich ukazał się list otwarty do cesarza Wilhelma II, wyrażający protest pisarza przeciwko polityce hakatystów. Był zwolennikiem Narodowej Demokracji.
Po wybuchu wojny Sienkiewicz wyjeżdża do Szwajcarii. Jest obok Ignacego Jana Paderewskiego założycielem Szwajcarskiego Komitetu Generalnego Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce. Ostatnie lata niezwykle bogatego i pracowitego żywota poświęcił pisarz pomocy ofiarom I Wojny Światowej. Odzyskania niepodległości przez Polskę już nie doczekał. Zmarł w Vevey w Szwajcarii dnia 15 listopada 1916 roku gdzie go pochowano, okrywając żałobą cały naród. W 1924 roku, już w wolnej Polsce, prochy pisarza uroczyście złożono w Warszawie w katedrze św. Jana.

PODRÓŻE

W latach 1876-1878 jako korespondent Gazety Polskiej przebywał w Ameryce Północnej, podejmując wraz z grupą przyjaciół (m.in. z Heleną Modrzejewską) próbę stworzenia w Kalifornii komuny rolnej. Pożyczkę, którą uzyskał na wyjazd od swojej redakcji, spłacał korespondencjami z drugiej półkuli. Jego Listy z podróży do Ameryki uratowały Gazetę od bankructwa. Jeżdżąc po Ameryce pracował nad dramatem "Na jedną kartę", ale przede wszystkim wsłuchiwał się w opowieści Polaków tam mieszkających, co zaowocowało serią utworów nowelistycznych m.in. "Szkice węglem" (1880).
W marcu 1878r. wrócił do Europy i na rok osiadł w Paryżu. Po powrocie do Europy zatrzymał się w Paryżu, w styczniu 1879 r. pojechał do Lwowa, stąd na Huculszczyznę i do Tarnopola, następnie do Szczawnicy i Krynicy, potem do Wenecji i Rzymu, a jesienią stanął w Warszawie.
Każdego roku wielokrotnie zmieniał miejsca pobytu. Np. po ukończeniu Potopu w 1887r. - a to nie był rok wyjątkowy - w styczniu pojechał z Krakowa do Warszawy, w lutym na Litwę na polowanie, w marcu znów do Krakowa, stąd do Wiednia i Abbacji nad Adriatyk, gdzie zaczął "Pana Wołodyjowskiego". W maju przebywał na kuracji i kontynuował pisanie w uzdrowisku Kaltenleutgeben k. Wiednia, potem w Brukseli i Ostendzie, skąd "wycieczkował" do Anglii i Francji, we wrześniu do Gastein i znów do Kaltenleutgeben i Wiednia; w listopadzie wrócił do Warszawy, by po paru tygodniach ruszyć do Krakowa, Tarnowa i Zakopanego.
We Włoszech, Szwajcarii i Francji przebywał wiele razy, chętnie też wojażował do dworów w różnych stronach Polski, do Nałęczowa i uzdrowisk galicyjskich, ale wyprawiał się i na szlaki rzadziej uczęszczane (w r. 1886 do Rumunii, Bułgarii, Turcji i Grecji, w 1891 do Egiptu i Zanzibaru). Tego stylu życia nie zmienił po otrzymaniu pałacyku i majątku ziemskiego w Oblęgorku k. Kielc w 1900 r. - daru ze składek publiczności; zaglądał tam raczej, niż się zadomowił. Od kiedy stał się obiektem kultu, zapraszano go na liczne imprezy narodowe, kongresy i bankiety, zwłaszcza firmowane przez środowiska konserwatywne - zwykle nie wymawiał się - i proszono o udział w komitetach w różnych częściach kraju i za granicą.
W 1888 roku odbywa podróż do Hiszpanii. W 1890 roku włącza się w organizację roku Mickiewiczowskiego. Pod koniec roku 1890 wyruszył w podróż do Afryki. Podróż zaowocowała Listami z Afryki.

TWÓRCZOŚĆ

Nowele
We wczesnej twórczości głównie nowelista, twórca najbardziej wyrazistych w literaturze epoki obrazów niedoli chłopa - osaczonego przez działających ręka w rękę dwór, plebanię i urzędników carskich ("Szkice węglem" 1880), zmuszonego do walki za cudzą sprawę ("Bartek Zwycięzca" 1882), ginącego na obczyźnie w poszukiwaniu chleba ("Za chlebem" 1880). Uwagę swoją Sienkiewicz poświęcił także problemom dziecka marnującego talenty z braku warunków i możliwości edukacji ("Janko Muzykant" 1880), uciskanego przez zaborczą szkołę ("Z pamiętnika poznańskiego nauczyciela" 1879). Osobną grupę stanowią nowele amerykańskie, piętnujące zagładę Indian ("Sachem" 1889), obrazujące niedolę wygnańczą patriotyczną nostalgię ("Latarnik" 1882).
Powieści
hs5 Zyskał sławę jednego z największych twórców prozy polskiej i światowej jako autor powieści historycznych pisanych "ku pokrzepieniu serc". W cyklu zwanym "Trylogią" ("Ogniem i mieczem", t. 1-3 1884. Powieść spotkała się z krytyką. Wytykano, nie bezpodstawnie, przeinaczenia historyczne, wypaczanie niektórych wydarzeń historycznych.
"Potop", t. 1-6 1886 - film J. Hoffmana 1974. "Potop" był drukowany w Słowie (od 23 grudnia 1884 do 2 września 1886). Powieść szybko podbiła serca czytelników i potwierdziła pozycję pisarza w społeczeństwie.
"Pan Wołodyjowski", t. 1-3 1887-88 - film J. Hoffmana 1969) zawarł niezwykle barwny i sugestywny, choć wyidealizowany i jednostronny, obraz życia i wydarzeń dziejowych w Polsce XVII w. (w dobie wojen kozackich, najazdu szwedzkiego, wojny z Turcją - 1648-72).
Powieść była drukowana w Słowie od maja 1887 do maja 1888 roku. Trylogia wyniosła Sienkiewicza na szczyty popularności i uczyniła z niego najpopularniejszego pisarza polskiego. Stefan Żeromski w swych Dziennikach napisał: "Sam widziałem w Sandomierskiem, jak wszyscy, tacy nawet, którzy nic nie czytują, dobijali się o "Potop"." Sienkiewicz dostał jako wyraz uznania 15 tysięcy rubli od nieznanego wielbiciela, który się podpisał jako Michał Wołodyjowski. Sienkiewicz wspomniane pieniądze przeznaczył na fundusz imienia Marii Sienkiewiczowej dla artystów zagrożonych gruźlicą.
W 1891 roku ukazało się książkowe wydanie "Bez dogmatu", której głównym bohaterem jest dekadent. Polscy czytelnicy przyjęli powieść dość chłodno, natomiast prawdziwy entuzjazm wzbudziła ona za granicą - w Rosji i w Niemczech. Powieść "Bez dogmatu" była drukowana wcześniej od 1889 do 1890 na łamach Słowa.
W 1892 podpisał umowę na powieść "Rodzina Połanieckich", książkowe wydanie ukazało się w 1895 roku. Latem 1894 Sienkiewicz odczytywał w Zakopanem fragmenty Krzyżaków ale prasa już w 1892 doniosła że pisarz przystąpił do prac nad powieścią z czasów krzyżackich. W 1893 pisarz przystąpił do przygotowań nad powieścią Quo vadis. Koniec lat osiemdziesiątych i początek lat dziewięćdziesiątych to dla pisarz okres bardzo wytężonej pracy nad kilkoma powieściami.
W powieści "Krzyżacy" (t. 1-4 1900, film A. Forda 1960) dał wspaniałą wizję zmagań rycerskiej Polski z zakonem krzyżackim aż do zwycięstwa w bitwie pod Grunwaldem.
W lutym 1895 roku Sienkiewicz pisze pierwsze rozdziały "Quo vadis" (t. 1-3 1896). Ukazał w niej duchowy tryumf chrześcijaństwa nad przemocą imperium rzymskiego. Prace przygotowawcze i zbieranie materiału rozpoczął już w 1893 roku. Powieść zaczęła się ukazywać drukiem w marcu 1895 roku w Gazecie Polskiej (w Warszawie), w Czasie (w Krakowie) oraz Dzienniku Poznańskim (w Wielkopolsce). Zakończyła się ukazywać pod koniec lutego 1896 roku. Szybko ukazało się wydanie książkowe "Quo vadis". Powieść szybko zyskała uznanie i zrobiła zawrotną karierę w całej Europie. Książka do dziś cieszy się wyjątkową popularnością, została przetłumaczona na wiele języków, nawet na tak egzotyczne jak arabski czy japoński. O popularności Quo vadis w owym czasie świadczy chociażby fakt że imiona bohaterów nadawano koniom startującym w gonitwie Grand Prix de Paris. Wielokrotnie powieść adaptowano i wystawiano na deskach teatrów, ukazała się nawet opera oparta na motywach powieści. W 1913 roku "Quo vadis" zostało sfilmowane po raz pierwszy. Potem powieść była ekranizowana jeszcze kilkakrotnie.
W 1900 roku pisarz obchodzi swój jubileusz pracy twórczej, odbywa się on w atmosferze zaangażowania całego społeczeństwa. Pisarz otrzymał od społeczeństwa majątek w Oblęgorku, stworzył tam ochronkę (szkołę) dla dzieci. W tym samym roku Uniwersytet Jagielloński przyznaje mu tytuł doktora honoris causa. Sienkiewicz angażuje się w sprawy społeczne. W 1901 roku napisał odezwę w sprawie dzieci we Wrześni, w 1906 wzywał rodaków ze USA do pomocy głodującym w Królestwie Polskim.
Z powieści Sienkiewicza o tematyce współczesnej ("Rodzina Połanieckich", t. 1-3 1895, pamflet na rewolucję 1905 "Wiry", t. 1-2 1910) żywotność zachował portret arystokraty dekadenta w "Bez dogmatu" (t. 1-3 1891); ponadto powieści historyczne "Na polu chwały" (1906) i "Legiony" (1918, nie ukończona), popularna powieść dla młodzieży "W pustyni i w puszczy" (1911, film W. Ślesickiego 1973), opowiadania, utwory sceniczne ("Zagłoba swatem", wyst. 1900), publicystyka.

LITERACKA NAGRODA NOBLA

hs4 Ta nagroda jest najzaszczytniejszym chyba wyróżnieniem, jakie może spotkać pisarza. O jej przyznaniu decyduje szereg subtelnych czynników, które jednych wynoszą do najwyższych zasług, a innych pozostawiają niedocenionych. Niewątpliwie jest jedno. Aby dostać literacką Nagrodę Nobla trzeba być literatem naprawdę wybitnym, niezależnie od tego, kogo i jak zdystansuje się w wyścigu po ten najwyższy laur.
Taki zaszczyt spotkał Henryka Sienkiewicza, który tę nagrodę otrzymał w 1905 roku za "wybitne osiągnięcia w dziedzinie eposu" i - jak podkreślił jeden z jurorów - "rzadko spotykany geniusz, który wcielił w siebie ducha narodu". W swoim odczycie noblowskim laureat mówił, że zaszczyt ten jest szczególnie cenny dla syna Polski. "Głoszono ją umarłą, a oto jeden z tysięcznych dowodów, że żyje". Dodał też "Głoszono ją podbitą, a oto nowy dowód, że umie zwyciężać".
Niewątpliwie do przyznania tej nagrody przyczyniła się powieść "Quo vadis", która została ukończona w marcu 1896 r. i przyniosła pisarzowi ogólnoświatową sławę. Powieść od 6 marca 1895 roku zaczęła się ukazywać w odcinkach "Gazety Polskiej", "Czasu" i "Dziennika Poznańskiego". "Quo vadis" jest zaliczana do powieści historycznych. Przedstawia ona wstrząsające obrazy męczeństwa, heroizmu, który płyną z wierności do Boga i wiary. W oparciu o nią napisano operę, wystawiono jej adaptacje sceniczne, powstało wiele filmów. Henryk Sienkiewicz był pisarzem niewątpliwie wybitnym i w pełni zasłużył na najwyższe uznanie.

OBLĘGOREK

Pod koniec 1900 roku, dokładnie 22 grudnia odbyły się uroczyste obchody 25-lecia pracy pisarskiej Sienkiewicza. Przed galowym przedstawieniem w Teatrze Wielkim na Ratuszu w Warszawie jubilat otrzymał akt notarialny kupna majątku Oblęgorek. Do dokumentu dołączono 4 księgi zawierające podpisy ofiarodawców pochodzących z trzech zaborów, których często drobne datki płynące z potrzeby serca złożyły się na kwotę blisko 70 tysięcy rubli.
Niezwykle wzruszony Sienkiewicz pięknymi słowy dziękował wszystkim ofiarodawcom: "Pracę moją kraj wynagradza w sposób najwspanialszy, najszlachetniejszy i najzgodniejszy z naszą tradycją, bo wynagradza ziemią. Zyskałem miłość swoich, uznanie obcych, a nawet względny dostatek - brakło mi tylko jednego: ziemi naszej, tej ziemi, na której wyrośliśmy wszyscy. Aż oto wzywa mnie tu mój kraj i ofiaruje mi szmat tej naszej ziemi, dla której pracowałem - ofiaruje ją dla mnie i moich dzieci. Z serca wyrywa mi się tylko okrzyk: Dzięki krajowi, dzięki wam, panowie z Komitetu".
oblegorek Po raz pierwszy, nieoficjalnie, Henryk Sienkiewicz przybył do Oblęgorka w 1901 roku. W tym czasie trwały prace przy budowie pałacyku i urządzaniu ogrodu oraz parku w stylu angielskim. Rezydencję zaprojektował bezinteresownie warszawski architekt Hugo Kuder, autor przebudowy katedry św. Jana. Pałacyk został "wbudowany" w kompleks już istniejących budynków tzw. Halikówki i domku myśliwskiego.
Współczesnym niezbyt przypadła do gustu wizja Kudera, który ozdobił pałacyk pseudogotyckimi wieżyczkami, a jego najwyższą częścią uczynił okrągłą basztę. Jednak Sienkiewicz z wyglądu pałacyku był chyba zadowolony. Z wystającej ponad zabudowania wieży pisarz oglądał piękne pasma Gór Świętokrzyskich i zamykające horyzont ruiny zamku w Chęcinach. Szczyt frontonu zdobiła, podobnie jak obecnie, kamienna rzeźba husarza, z charakterystycznymi skrzydłami, który wygląda niczym opiekuńczy duch Oblęgorka. Umieszczony nad głównym wejściem herb Sienkiewiczów Oszyk wskazywał, do kogo należy budowla. Park był dziełem warszawskiego ogrodnika Szaniora, który dał się poznać jako projektant zieleni wokół pomnika Mickiewicza.
Oficjalne objęcie Oblęgorka przez Henryka Sienkiewicza nastąpiło w maju 1902 roku. Korespondent "Gazety Kieleckiej" relacjonował: "Na mostach przy Bugaju włościanie witali znakomitego pisarza chlebem i solą, to samo powtórzyło się na granicy parafii Chełmce, w końcu na groblach wsi Oblęgorek, gdzie 50 wiejskich parobczaków na koniach otoczyło pojazd, doprowadziło Sienkiewicza do dworu. Przy kapliczce, na skręcie nowej objazdowej drogi, służba dworska z włościanami 100 kolonii oblęgoreckich według pomysłu wioskowego rymarza wzniosła łuk przystrojony zielonymi wieńcami, na szczycie którego na tle białym widniały cyfry: H.S. Tam autor "Quo vadis" zatrzymał się i wysiadł z pojazdu, a jeden ze starych włościan w imieniu współmieszkańców ofiarował mu bochenek chleba i sól z życzeniami błogosławieństwa Bożego na własnej ziemi".
Pisarz szybko zadomowił się w Oblęgorku. Na parterze pałacyku urządzono jego gabinet, do którego zwiózł z Warszawy pamiątki rodzinne, pokaźna bibliotekę i dary jubileuszowe, salon, jadalnię, palarnię, sypialnie dla niego i żony, salę bilardową. Na piętrze urządzone zostały pokoje dla dzieci pisarza: córki Jadwigi oraz syna Henryka Józefa i gościnne.
Jak na owe czasy obiekt był dobrze wyposażony w urządzenia techniczne. Miał własny wodociąg, kanalizację, wewnętrzny telefon, kuchenną windę i dzwonki elektryczne. Mankamentem był brak solidnego ogrzewania. Dlatego w miesiącach jesienno-zimowych pisarz często podróżował, bądź przebywał w Warszawie, lub Zakopanem. Z biegiem lat Sienkiewicz bardzo polubił Oblęgorek. Świadczyć o tym może wypowiedź pisarza, który tak oceniał swoją posiadłość i okolicę: "Oblęgorek oczarował mnie ogromnie. Mało jest w Królestwie wiosek tak pięknie położonych. Drzewa bardzo porosły, park jest ogromny, kwiatów mnóstwo, a jabłonie, grusze i śliwy gną się literalnie pod ciężarem owoców. Dom jest duży i wygodny".
Niestety, z różnych przyczyn, nie spełniły się marzenia i plany pisarza uczynienia z Oblęgorka prawdziwego warsztatu twórczego. W letniej rezydencji Sienkiewicz nie pisał zbyt wiele. Powstało tu opowiadanie "Dwie łąki", które pisarz interpretował na odczytach w wielu miastach polskich zbierając w 1903 roku fundusze na rzecz powodzian. Pracował nad powieścią "Na polu chwały", znanym utworem dla młodzieży "W pustyni i w puszczy", a także nad "Legionami", które okazały się być ostatnim dziełem pisarza.
Dla odprężenia tłumaczył fragmenty utworów pisarzy starożytnych, w tym Horacego "Pochwały życia wiejskiego". oblegorek2W tłumaczeniu dzieł Horacego Sienkiewicz umieścił nawet nazwę swej nowej posiadłości:. Tak mówił lichwiarz. Więc myśleli głupi, że sobie jaki Oblęgorek kupi. Lecz on, zabrawszy gotowy kapitał, skrzętnie o nowe lokaty wypytał i biorąc procent, jak zwykł, od sta dwieście. Rzekł "Nie ma głupich" - i pozostał w mieście". W istocie wszystkie dary przekazane przez rodaków wymownie świadczyły o niezwykłym uznaniu dla Sienkiewicza. Nas także dzisiaj zachwycać może dworek w Oblęgorku, który nadal otwarty jest dla odwiedzających gości. Wnętrza i meble oraz cały wystrój są znakomicie zachowane a wchodząc do gabinetu można ulec złudzeniu, że za chwilę pojawi się pan Henryk i przywita się z przybyłymi gośćmi.
Klimat tamtych lat jest doskonale zachowany, a sam pisarz spogląda na odwiedzających z portretu, który wisi w salonie. W sierpniu 1914 roku Sienkiewicz żegnał się z Oblęgorkiem, kto mógł wówczas przypuszczać, że na zawsze. Wojna, która wybuchła podzieliła kraje i narody. Pisarz mocno zaangażowany w sprawy polskie zamieszkał w Szwajcarii, gdzie zmarł 15 listopada 1916 roku. Przed śmiercią wyszeptał do syna: "Już wolnej Polski nie zobaczę". W 8 lat później, 27 października 1924 roku trumna z jego prochami spoczęła w podziemiach katedry św. Jana w Warszawie.
Do Oblęgorka powróciła żona pisarza, Maria oraz syn Henryk Józef. Po jej śmierci gospodarował w Oblęgorku do zakończenia II wojny światowej. Henryk Józef Sienkiewicz doczekał utworzenia w pałacyku Muzeum swojego wielkiego ojca. Pierwszym kustoszem tej placówki została żona Henryka Józefa Zuzanna Sienkiewiczowa. Oboje spoczywają na cmentarzu parafialnym w Chełmcach. Tak rodzina Sienkiewicza złączyła się z tą ziemią na zawsze a nazwisko pisarza wkomponowało się w krajobraz regionu świętokrzyskiego, podobnie jak imię urodzonego na tej ziemi Stefana Żeromskiego.

ZJAZDY SZKÓŁ SIENKIEWICZOWSKICH

W całej Polsce organizowane są zjazdy szkół imienia Henryka Sienkiewicza. Ideą zlotów, obok ukazywania i przypominania geniuszu Henryka Sienkiewicza oraz jego dzieł, jest poznanie i popularyzowanie piękna naszego kraju. Na zjazdach takich organizowane są konkursy recytatorskie prozy Sienkiewicza, są także wystawiane przedstawienia amatorskich młodzieżowych grup teatralnych. Jest to także doskonała forma promocji szkoły oraz okazja na przyciągnięcie sponsorów. Był rok 1993 Antoni Cybulski - kustosz okrzejskiego muzeum poszedł do ówczesnego wojewody siedleckiego i zaproponował:
- Może byśmy urządzili zlot szkół sienkiewiczowskich?
- Świetny pomysł - odparł wojewoda
A ma pan na to pieniądze?- zapytał.
- Nie mam - odrzekł Cybulski.
- Ja też nie mam- stwierdził wojewoda i rozłożył ręce.
Pan Antoni jednak się nie poddał. Rozesłał zaproszenia do pięćdziesięciu najbliżej położonych placówek oświatowych, które obrały Sienkiewicza za patrona. Wyznaczył bardzo niską opłatę za udział i zaoferował spartańskie warunki pobytu: zakwaterowanie w namiotach, zimną wodę, wyżywienie z kuchni polowej. Chwyciło. Chęć udziału zgłosiły trzydzieści dwie szkoły.
Spotkania z Sienkiewiczem
Kustosz okrzejskiego muzeum traktował tę imprezę jako jednorazową. Jednak dyrektor szkoły z Łańcuta niespodziewanie zaproponował: - Spotkajmy się wszyscy za rok w mojej szkole. I tak zostało. Potem były kolejne zloty: w Wąsoszach, Siedlcach, Łowiczu, Kościelcu, Krakowie, Warszawie, Szczecinie i wreszcie tegoroczny jubileuszowy, X zlot wypadł w Poznaniu. Antoni Cybulski przygotował na tę okazję publikację "Spotkania Sienkiewiczowskie", w których przypomniał wszystkie zjazdy. We wstępie stwierdził: "Organizatorzy doskonale wywiązali się z podjętych zadań. Wszystkie spotkania były udane, a uczestnicy zadowoleni. Na każdym spotkaniu panowała rodzinna atmosfera i serdeczny klimat".
Ostatni zjazd Szkół Sienkiewiczowskich odbył się w dniach 02-05.06.2005 roku w Ziębicach. Organizatorem tego spotkania była Szkoła Podstawowa nr 2 w Ziębicach a współorganizatorem - Antoni Cybulski - kustosz muzeum H. Sienkiewicza w Woli Okrzeskiej - kandydat młodzieży Braci Sienkiewiczowskiej do Orderu Uśmiechu. Spośród 280 szkół imienia naszego wielkiego pisarza na zjazd przybyli przedstawiciele 68 szkół z całej Polski i licznie zaproszeni goście.
Naszemu wielkiemu rodakowi poświęcono woele pomników. W naszej szkole na ścianie, którą musi minąć choć raz w ciągu dnia każdy uczeń i nauczyciel znajduje się piękna płaskorzeźba z podobizną naszego wielkiego patrona. Motto na niej zawarte wzbudza szacunek do treści patriotycznych prezentowanych w powieściach wielkiego pisarza.
plaskorzezba_hs

MARIE JEGO ŻYCIA

Jego życie osobiste nie układało się najlepiej. Miał trzy żony i jedną oficjalną narzeczoną (ciekawa sprawa - wszystkie te panie miały na imię Maria). Pierwsza - Kellerówna - zerwała narzeczeństwo, a potem została starą panną.
Pierwsza żona - poznana w Wenecji we wrześniu 1879 panna Maria Szetkiewiczówna rodem z Litwy. 16 sierpnia 1881 wzięli ślub, 15 lipca 1882 przyszedł na świat pierworodny syn Henryk Józef, a 13 grudnia 1883 urodziła się córka Jadwiga. Żona chorowała na gruźlicę i mimo wyjazdu w 1884 na konsultacje lekarskie w okolice Monaco, później do Francji zmarła 19 października1885 r. po czterech latach małżeństwa.
W 1893 w życiu prywatnym Sienkiewicza pojawiła się Maria Romanowska (Marynuszka), przybrana córka odeskiego bogacza Wołodkowicza (Sienkiewicz miał wtedy lat 47, a ona 19). Sienkiewicz wybrał się do Odessy na zaręczyny. Ślub odbył się 11 listopada 1893 roku, w niedługim czasie jednak panna młoda opuściła męża: w dwa tygodnie po ślubie uciekła do mamy, oskarżając Sienkiewicza o impotencję. Sienkiewicz uzyskał papieskie potwierdzenie niezaistnienia sakramentu małżeństwa. Rozwiódł się z nią po trzech latach. Wśród opinii publicznej krążyły później niewybredne plotki, których autorstwo przypisuje się właśnie pani Wołodkiewicz. Sienkiewicz próbował się bronić portretując swoją drugą żonę i jej matkę w "Rodzinie Połanieckich" (1895). Była to jedna z najsłabszych jego powieści, nierówna artystycznie, z dyskusyjną tezą. Po jej ukazaniu się wielu krytyków przepowiadało autorowi koniec kariery pisarskiej. On jednak postanowił zakończyć okres związany z powieściami współczesnymi i powrócić do pisania powieści historycznych.
zona1zona2 Dwie pierwsze żony

16 września1899 poznał Marię Radziejewską (24 lata). Przeżył płomienną, ale krótkotrwałą miłość.

zona3 maria4Dopiero trzecie małżeństwo, które zawarł w wieku 58 lat (5 maja 1904) z 40- letnią Marią Babską, z cioteczną siostrzenicą, było szczęśliwsze. Panna młoda czekała na to 16 lat, bo zakochała się w pisarzu w wieku lat dwudziestu czterech. Już wiosną 1888 - oświadczył się jej, ale później zaręczyny zerwał (by po 16 latach pojąć ją za żonę).